Dziennikarstwo obywatelskie

Zakłady bukmacherskie oraz dziennikarstwo obywatelskie były moją pasją od najmłodszych lat. Umiałem dobrze obstawić wyniki wszystkich rozgrywek. Nawet jak byłem za mały, aby obstawiać, to wypełniałem kupony dla swojego ojca i wujka.

Zawsze dostawałem połowę wygranej. Byłem dzięki temu najbardziej „zamożnym” chłopakiem na podwórku. Koledzy zazdrościli mi bardzo. Minęły lata, dorosłem, mogłem sam obstawiać wyniki. Zacząłem zarabiać na tym niezłe pieniądze. Z czasem stwierdziłem, że powinienem podzielić się z innymi swoimi prognozami. Zwróciłem się z propozycją do kilku serwisów sportowych. Nie było wielu chętnych – zakłady bukmacherskie nie są u nas zbyt popularne. Postanowiłem założyć własną stronę internetową gdzie publikowałem artykuły z prognozami wyników. Pisałem też jak samemu oszacować prawdopodobny wynik.

Miałem wysoką „sprawdzalność”, często dostawałem maile z podziękowaniami od ludzi, którzy dzięki mnie wygrali. Takie dziennikarstwo obywatelskie w internecie (Opress.pl) przyniosło mi naprawdę sporą jak na kogoś takiego jak ja popularność. Dostałem też propozycję pisania na kilka serwisów sportowych – przyjąłem to bardzo chętnie. Miałem już grupę wiernych czytelników, którzy obstawiali tak jak im kazałem. Teraz ja mogłem obstawiać. Odwrotnie. Coraz więcej osób lubi sobie popisać i udzielać się jako dziennikarz obywatelski.

You May Also Like

Przeczytaj poprzedni wpis:
Anonse i randki

W piątkowe popołudnie wpadła do mnie zziajana Patrycja, która od progu powtarzała „Włącz szybko komputer”. Zachowywała się jak kompletna wariatka...

Zamknij