Darmowe konkursy

Interesowała mnie dodatkowa praca na wakacje. Nie miałem dobrego pomysłu. Z ogłoszeń na które wysyłałem odpowiedzi nikt mi nie odpisywał. Postanowiłem poszukać czegoś w Internecie, najchętniej gdyby była to praca, którą mógłbym wykonywać w domu, a w międzyczasie logowałem się na konkursy.

Szukałem dość długo.  W końcu znalazłem coś ciekawego, a nawet zgodnego z moimi zainteresowaniami. Miałem zbierać informacje o zawodach sportowych w regionie, wyszukiwać aktualne wyniki a w miarę możliwości oglądać rozgrywki na żywo. Zacząłem, co niedziela jeździć po okolicach i oglądać zawody. Mój pracodawca płacił mi za bilety wstępu oraz za dojazdy. Przez dwa miesiące dokumentnie zwiedziłem region i poznałem wszystkie małe drużyny – takie małe, wiejskie kluby – złożone z chłopaków amatorów.

Tam się toczyła prawdziwa gra – nie jakieś tam darmowe konkursy nagrody gwarantowane czy bieganie za piłką przez 90 minut. Tutaj nie było faulowania. Bywało, że zawodnik dostał po prostu „w ryj”, czasami poleciała butelka z widowni. Było wesoło. Z każdego wyjazdu robiłem szczegółowe notatki. Po przyjeździe do domu opracowywałem z tego komunikat sportowy. Kilka godzin później znajdował się on na kilku serwisach sportowych. A ja zarabiałem. Sport daje szansę zarobku. Nasi rodacy uwielbiają grać regularnie w darmowe konkursy. Szukają łatwego zarobku polegającego na szczęściu. Niektórzy je znajdują , a inni do końca życia wierzą, że to szczęście jeszcze się kiedyś do nich uśmiechnie.