Dzwonki

Big Brother, co za niepoważny program. Czemu mają służyć tego typu przedsięwzięcia telewizyjne, nie wiem. Niczego mądrego nie można się z nich dowiedzieć. Dom Wielkiego Brata to swoiste zoo osobowości. Ludzie, którzy decydują się na udział w taki programie, mają chyba poważne problemy emocjonalne i próbują rozwiązywać je na wizji. Żałośnie uzewnętrzniają się i wystawiają na krytykę telewidzów. Chcą zdobyć sławę poprzez małe skandale i kontrowersyjne wypowiedzi a przy okazji liczą na zdobycie głównej nagrody. Z jednej strony potępiam osoby, które trafiają do Big Brothera, a z drugiej dziwi mnie, że ludzie oglądają takie bzdury i nawet sobie ustawiają dzwonki z muzyką z BB. Fakt, pierwsza edycja polskiej wersji programu wzbudziła duże zainteresowanie, bo był to jedyny taki program na antenie, no ale po kilku latach, gdy mamy mnóstwo tzw. reality show to już przesada. Gdy włączam telewizor atakują mnie wątpliwej popularności gwiazdy, które tańczą, śpiewają i Bóg wie, co jeszcze robią, a do tego telewizja proponuje mi rozrywkę w postaci perypetii ludzi z Domu Wielkiego Brata. Dziękuje bardzo! Wolę polegać wyłącznie na swoim guście i od czasu do czasu skorzystać z wypożyczalni filmów albo po prostu przeczytać książkę lub pobrać nowe dzwonki, co radzę uczynić wszystkim, którzy tak ja mają alergię na polską ramówkę telewizyjną.