Zakłady bukmacherskie oraz dziennikarstwo obywatelskie były moją pasją od najmłodszych lat. Umiałem dobrze obstawić wyniki wszystkich rozgrywek. Nawet jak byłem za mały, aby obstawiać, to wypełniałem kupony dla swojego ojca i wujka. Zawsze dostawałem połowę wygranej. Byłem dzięki temu najbardziej „zamożnym” chłopakiem na podwórku. Koledzy zazdrościli mi bardzo. Minęły lata, dorosłem, mogłem sam obstawiać wyniki. Zacząłem zarabiać na tym niezłe pieniądze. Z czasem stwierdziłem, że powinienem podzielić się z innymi swoimi prognozami. Zwróciłem się z propozycją do kilku serwisów sportowych. Nie było wielu chętnych – zakłady bukmacherskie nie są u nas zbyt popularne. Postanowiłem założyć własną stronę internetową gdzie publikowałem artykuły z prognozami wyników. Pisałem też jak samemu oszacować prawdopodobny wynik. Miałem wysoką „sprawdzalność”, często dostawałem maile z podziękowaniami od ludzi, którzy dzięki mnie wygrali. Takie dziennikarstwo przyniosło mi popularność. Dostałem też propozycję pisania na kilka serwisów sportowych – przyjąłem to bardzo chętnie. Miałem już grupę wiernych czytelników, którzy obstawiali tak jak im kazałem. Teraz ja mogłem obstawiać. Odwrotnie.
No user commented in " Dziennikarstwo obywatelskie "
Follow-up comment rss or Leave a Trackback