W piątkowe popołudnie wpadła do mnie zziajana Patrycja, która od progu powtarzała „Włącz szybko komputer”. Zachowywała się jak kompletna wariatka i nic więcej nie chciała powiedzieć. Zrobiła to, co mi kazała. Dałam jej trochę zimnej wody na ochłodę, licząc, że powie coś więcej, a ona milczała jak grób. Kazała mi zobaczyć samej. Podała mi adres [...]