Keno, muzyka, mp3

Nauka w mieszkaniu studenckim nie należy do przyjemnych. Od kiedy zaczęłam studiować w innym mieście musiałam sobie coś wynająć. Już samo wynajęcie mieszkania to był nie lada wyczyn. Znalezienie czegoś odpowiedniego graniczyło z cudem. W Internecie ogłoszenia często po 15 minutach były już nieaktualne Współlokatorzy to już inna kwestia, albo byli porządku, albo nie. Częściej zdarzali się ci mniej ugodowi, niestety. Podam przykład Tomasza, Tomasz nie dbał ani o porządek, ani o nasze zdrowie psychiczne. Ciągle puszczał z komputera muzykę, ze swoich ogromnych zbiorów mp3. Tylko ten hip hop. Jakby dla niego nie istniała inna muzyka. Po zwróceniu uwagi lekko ściszał, ale i tak było wszystko słychać, nawet przez zamknięte drzwi mojego pokoju. Jedynym plusem tego mieszkania jest to, że znajduje się blisko mojej uczelni, gdyby nie to już dawno zaczęłabym szukać czegoś innego. Przydałaby mi się jakaś wygrana w teleturnieju, albo w keno, mogłabym kupić sobie samochód i dojazdy stałyby się o wiele mniej uciążliwe, mogłabym wtedy wynająć sobie kawalerkę położoną nieco dalej, ale byłoby to moje własne mieszkanie, gdzie nikt i nic nie zakłócałoby mojego spokoju.