Śliczna pogoda panowała w mieście od tygodnia. Kiedy zaczynało robić się upalnie nastroje ludzi stawały się co raz bardziej nerwowe. Nikt nie lubił w tym czasie jeździć komunikacją miejską, bo panował tam niemiłosierny zaduch. Ja również należałam do tych osób. Wolałam przemaszerować się do miejsca docelowego niż spędzać czas stojąc w korkach. Szkoda było zmarnować takiego słońca, bo kto wie, czy później jeszcze takie będzie. Każdego dnia chodziłam przez park nad rzekę. Nad zalewem było cicho i spokojnie, a od strony wody zawsze wiał orzeźwiający wietrzyk. Przedwczoraj, kiedy wracałam z nadrzecznego opalania się wdepnęłam w psią kupę. Byłam bardzo zła. Nie znoszę, jak ludzie nie sprzątają po swoich pupilach. Mama powiedziała, że będę miała szczęście. Średnio w to wierzyłam, ale postanowiłam w coś zagrać, aby szczęściu pomóc. Akurat brat miał kupony do gry keno. Postanowiłam je wypełnić i zagrać. Mam nadzieję, że słowa mamy się sprawdzą. Gry nigdy nie były moją mocną stroną. Jeszcze nigdy nie udało mi się wygrać, tak samo, jak jeszcze nigdy nie dostałam nic za darmo. Kto wie, może tym razem będzie inaczej?
No user commented in " Śliczna pogoda w parku "
Follow-up comment rss or Leave a Trackback